wtorek, 20 lutego 2018

22: Biblioteka 22




Prawdę mówiąc od przesłuchania przez ANBU minęło już półtora tygodnia. A już doszły mnie słuchy, iż złapali intruza, który ukrywał się w lesie śmierci. Nie znam szczegółów lecz bardzo się ucieszyłam w końcu do czegoś się przydałam. No i jak zwykle już od półtora tygodnia od piątej do dziewiątej biegam prawdę mowiąc już nawet lepiej nie męczę się tak bardzo jak wcześniej. I mogę powiedzieć ze zyskuje na silę. I od ostatniej misji nie widziałam Midori i Akai’a prawdę mówiąc nie to że się za nimi stęskniłam lecz myślałam ze może mogłabym potowarzyszyć im w treningu, ale jak nie chcą to ja się ich prosić nie będę. I oczywiście nie zapomniałam o mojej karze jaką była pomoc mieskańczą w wolnym czasie. Już nawet zrobiłam sobie mini listę. Oczywiście większość rzeczy to dali mi Kotetsu i Izumo co mogę powiedzieć ze będę tego załować lecz mi nie przeszkadza. Pierwszą rzeczą z listy była oczywiście Kawa i ciasteczka dla nich które im posmakowały. Kolejnym gdzie właśnie zmierzalam było uzbieranie kilku rzeczy pierwsze było to pozbieranie śmieci z rzeki co zmarszczyłam brwi bo mógł to zrobić jaki kolwiek genin jako misję i w tedy zrozumiałam ból tej kary. Zwiesiłam głowę wkładając kolejna puszkę do kosza. A ja się cieszylam ze taka lekką kare mi dał. Eh to są misje a ja ich nie będę miala wpisanych. Załamałam się jeszcze bardziej. Może w końcu nauczę się czegoś i nie będę się pakować w dziwne tarapaty.
Wyszłam z wody oddychając ciężko prawdę mówiąc ten dzień strasznie mi się dłużył nie wiedziałam czemu. Zwiesiłam głowę zamyślona. Zamknełam oczy na moment aby ochłonąć jak dobrze pamiętam wszyscy genini prócz mnie oczywiście udali się na misje. Ja natomiast robie misje Harytatywnie ale jak już wspominałam kłucić się o to nie będę. Wstałam i ruszyłam przed siebie zamyślona.
Dziś planowałam pojsć do biblioteki wypożyczyć ciekawe ksiązki na temat technik i takie tam.
- Tenten co cię dziś ugryzło?- Zapytał zdziwiony Lee.
- Denerwuje mnie wasza rywalizacja to miał być trening Lee a nie mini wojna.- powiedziała obużona.- Mah! Ja przez was kiedyś zwaruje!- Pierwszy raz widziałam Tenten w takim stanie byłam ciekawa co się mogło stać ale nie chciałam ryzykować.
Zaczełam więc kierować się w stronę Akademii gdyż obok niej znajdowała się biblioteka do ktorej właśnie zmierzałam starałam się nie wpakować się przy tym w żadne tarapaty ani nic w tym rodzaju. Zatrzymałam się po kilku Mintach przed wielkim budynkiem nad którego drzwiami widniał wielki napis „BIBLIOTEKA”. Otworzyłam mosiężne drzwi i weszlam do środka biorąc głęboki wdech i uśmiechnełam się musieli dowieść nowe ksiązki  gdyż w całej bibliotece pachniało nowością. Już nie mogłam się doczekać gdy przeczytam nową książkę ale to póżniej. Szłam przez wielkie drewniane regały pełne książek i zwojów niektóre były strasznie zakurzone. Podeszłam do drewnianej tak jakby lady za którą siedział pewien Shinobi. Miał on białe włosy z przodu były one dłuższe a z tyłu natomiast miał je krutsze. Jego oczy były prawdę mówiąc boskie miał je niebieskie lecz były one jak to ująć nawet Turkusowę. Po prostu były śliczne. Miał przyjazny uśmiech pierwszy raz go tu widziałam więc zmarszczyłam brwi.
- Dzień dobry. – powiedziała zerkając na niego a ten spojrzał się na mnie.
- Witam.- odpowiedział z uśmiechem na twarzy.
- w czymś ci pomóc?- zapytał zerkając na mnie tymi oczami.
- Chciałam wypożyczyć książki związane z technikami, ciekawostkami o świecie ninja oraz innymi rzeczami związanymi własnie z Shinobi.
- Interesujesz się tym?- zapytał podchodząc do regałów wybierając jakieś zwoje i książki
- Oczywiście w koncu jestem Shinobi a takie czytaniepogłebia moja wiedze.- powiedziałam biorac od niego zwoje i usmiechnełam się
- Jak będziesz mnie jeszcze potrzebować to wiesz gdzie mnie znaleść.- powiedział z uśmiechem.
- Oczywiście.- powiedziałam kierując się na sam koniec biblioteki i usiadłam w ławce wyciadajac plik kartek i pióro otworzyłam pierwsza książkę. Zaczełam czytać uwarznie chciałam zapisać najważniejsze rzeczy. Pierwsze co przeczytałam była to oczywiście definicja Chakry wiec nawet nie zanotowałam przecierz Iruka-sensei męczył mnie tym oraz całą naszą klase wiadomo przez kogo.
- Wystepóją pięc podstawowych chakr- przeczytałam i zerknęła nie co zaciekawiona.
- Są to: woda,ogień, wiatr,ziemia i błyskawica. – napisałam starannie na jednej z wielu kartek. Usmiechneła się delikatnie i czytałam dalej nie zwracając na nic uwagi.
- Uwolnienie Wody inaczej Suiton – Ninja który włada naturą wody może wytwarzać z niej więzienie lub nadawać wodzie kształty naprzyklad węże. Kraj jaki najczęściej używana jest ten rodzaj chakry to kraj wody natomiast w Kirigakure. – Zanatowałam starannie podkreślając nazwę wioski w której to jest najczęściej spotykanym rodzajem chakry. Po czym zaznaczyła kolorowym kolorem Słowo Suiton.
- Uwolnienie ognia inaczej Katon.- Jest jednym z podstawowych żywiołów. Jestwykonywany po przez nagrzanie chakry wewnątrz żołądka i uwolnienie jej po przez płuca i usta. Najczęsciej spotykana jest w Kraju ognia w Konohagakure.- Przeczytałam zastanawiając się przez chwilę po czym zaczełam pisać tak samo todkreślając jak wcześniejsze słowa.
- Uwolnienie wiatru- Futon- jest to najrzadszy rodzaj chakry. Shinobi którzy ją posiadają może stosować techniki elementarne tego żywiołu. Osoba która urodziła się z tym żywiołem chakry jest znacznie silniejsza od osoby która ją nabyła. – przeczytałam podrapałam się po skroni zastanawiając się jaki ja mogę mieć rodzaj chakry. Westchnęłam zrezygnowana i pogrążyłam się w dalszej lekturze.
- Uwolnienie burzy- Raiton- Pozwala osobie z tym rodzajem chakry wytwarzac wyładowania elektryczne pod postacią błyskawicy. Po przez wysoka częstotliwość wibracji chakry. – zanotowałam patrząc przez okno wioska zdawała się jak zwykle nudna więc nie miałam i tak zbyt wiele co do roboty.
- Uwolnienie ziemi jest to jeden z podstawowych rodzaji chakry. Pozwala ona manipulować otaczajaca ziemia do celów ofensywnych oraz defensywnych.  Użytkownik może stosować też błoto, brut czy też skałe.- zerknełam  na książkę i przekręciłam stronę zerkając na kółko
Wyprostowałam się i napisałam: O-àWiàBàZà Woà O
Po czym zaczełam pisać. Czyli ogień jest silniejszy od wiatru natomiast słabszy od wiatru. Wnioskując jak bym chciała pokonać osobę o naturze chakry ziemi muziała bym mieć chakre rodzaju burzy w tedy bym pokonała przeciwnika, natomiast jak bym miała chakrę rodzaju wody wygrała bym z chakrą rodzaju ognia lecz przegrała z użytkownikiem ziemi.
Przekręciłam kartkę zerkając na napis KEKEI GENKAI po czym zaczełam czytac uderzając piurem o blat biurka poprawiając po chwili włosy które opadły mi na twarz. Zamknełam na chwilę oczy gdy je otworzyłam przeanalizowałam i wybrałam najciekawsze żeczy związane z tym słowem.
- Kekei genkai inaczej zwany limitem lini krwi. są przekazywanymi genetycznie umiejętnościami w poszczególnych klanach. Zdolności Kekkei Genkai, które działają za pośrednictwem oczu użytkownika nazywane są dōjutsu. Inne Kekkei Genkai obejmują mieszanie jednego rodzaju żywiołowej czakry z innymi, tworząc nowe, unikalne dla użytkowników, co jest zwykle niemożliwe do normalnego ninja. Kekkei Genkai i związane z nimi techniki nie można się nauczyć i kopiować przez innych. Jednak Kekkei Genkai może być przekazywane osobom.- napisałam ieksze streszczenie tego słowa inaisałam AYA” która miała kekkei Genkai pod postacią lodu.  Zamknelam oczy zastanawiając się nad kilkoma bardzo istotnymi jak dla mnie żeczmi.
- Czyli w naszej wiosce są dwa bardzo znane klany z limitem lini krwi jest to Klan Uchiha oraz Klan Hyuuga.- zapisałam zerkając na kartkę po czym napisałam pod tymi dwoma nazwiskami ich kekkei genkai zaczynając od Uchiha. Sharingan inaczej zwane"kopiujące oko" -  wykorzystywane przez Klan Uchiha. Sharingan zapewnia użytkownikowi kilka specjalnych mocy: pozwala dostrzec swojego przeciwnika wśród klonów i tłumów, jak i skopiować jutsu wroga. Nie pozwala jednak kopiować technik Kekkei genkai.
Poziomy Sharingana
Pierwszy poziom
jest to poziom zaraz po aktywacji Sharingana. Cechuje się jedną lub dwoma łezkami. Pozwala na dostrzeżenie rzeczy, które nie są widoczne dla zwykłego oka oraz na kopiowanie technik Taijutsu.
Drugi poziom  - jest to w pełni uformowany Sharingan. W oku pojawiają się już trzy łezki. Pozwala on na skopiowanie wszystkich rodzaju 
jutsu, oprócz Kekkei genkai. Użytkownik widzi ruchy przeciwników, których wcześniej nie dostrzegał.
Trzeci poziom - tak zwany Mangekyō Sharingan kalejdoskopowy sharingan"). Pozwala on używać bardzo zaawansowanych technik genjutsu, zarazem jest on odporny i może odwrócić tuj podstawowe i średno zaawansowane techniki genjutsu. Jego wygląd jest inny u każdego posiadacza. By go zdobyć, należy odczuć bardzo silne emocje (najczęściej negatywne). Jedną z metod jest zabicie swego najlepszego przyjaciela lub członka rodziny.
Czwarty poziom - wieczny Mangekyō Sharingan wieczny kalejdoskopowy sharingan. Jest to legendarny poziom
Piąty poziom - następuje po tym jak Wieczny Mangekyō został aktywowany
,
Zapisałam przygnebiona i zwiesiłam głowę ciężko oddychając. Innaczej nie chciała bym walczyć z Sasuke jak wybudzi w sobie Sharingana inaczej bym i tak przegrała. I w dodatku skopiował by moje techniki a tego przecież nie chcę.
Następne co napisałam było Kekei Genkai klanu Hyuuga czyli Byakugan.
Byakugan jest specjalną techniką wykorzystywaną przez osoby z zaawansowaną linią krwi, jak np. cały klan Hyūga. Ta specjalna zdolność dotyczy wszystkich elementów bezpośrednio związanych z oczyma użytkownika, na czas trwania której uzyskuje on wiele niezwykle przydatnych bojowo i szpiegowsko umiejętności. Byakugan bardzo różni się od Sharingana. W odróżnieniu od niego, Byakugan nie kopiuje ruchów i technik, znajdując jednak inne zastosowania na polu walki.
Byakugan daje użytkownikowi wyjątkową umiejętność spoglądania przez niemal wszystko, co zdoła zauważyć jego posiadacz, jak również zdolność odczytywania myśli przeciwnika z ruchu jego oczu.
Byakugan posiada niesamowicie przydatną w walce technikę dostrzegania wewnętrznego centrum Chakry przeciwnika, pozwalającą oszacować użytkownikowi ilość sił pozostałych oponentowani i dobrać taktykę odpowiednią do pojedynku.
Zmarszczyłam brwi zerkając na swoje głonie.
- Teraz to rozumiem dlaczego zawsze trafiałam do szpitala no i dlaczego zawsze po jednym uderzeniu Nejiego nie mialam już siły czyli blokwał mi przepływ mojej chakry. – powiedziałam na głos przygnębiona zerkając dalej i zwiesiłam głowy rozpisując wiadomiaści o innych klanach a mianowicie Aburame, Akimichi, Hyuuga, Inuzuka, Nara, Uchiha oraz Yamanaka. Zwiesiłam głowę jeszcze bardziej zdołowana. Czyli jako jedyna nie należała do żadnego klanu tak jak Sakura czy Naruto. Po prostu była bez nadziejna bez żadnych ciekawych zdolności. Zamknełam oczy starając się o tym nie myśleć. Przekręciłam na następną stronę i westchnęłam omijając zmianki o Ninjutsu i Genjutsu czy też Tajutsu po prostu uczyłam się o tym i nie musiałam sobie przypominać.
Wziełam kolejna książkę opisywała ona różne wioski lecz było tylko zmianki małe więc tylko przeczytałam je rozmyślając sobie nawet nie wiedziałam ze robiłam z niektórych drobne notatki. Zamknełam oczy które zaczeły mnie strasznie bolec. Przetarłam je dłonią po czym odwróciła kartkę ponowie czytając teraz o Legendarnych Saninach było ich trzech: Jraja, Tsunade oraz Orochimaru. Oczywiście nie chciało mi się już z nich robić notek więc staraninie czytałam o nich to co było napisane i zmrużyłam oczy gdy przeczytałam ze Orochimaru został wygnany z wioski i uznany za najbardziej niebezpiecznego człowieka i został umieszczony w księdze Bingo jako ranga S.
- Ami?!- usłyszałam za sobą znajomy głos i zerknełam na Iruke-sensei który przypatrywał mi się ze zdziwieniem.
- Witam Iruka-sensei.- powiedziałam przecierając oczy. A ten usiadł koło mnie zerkając na notatki.
- Uczysz się?- zapytał nie co zdziwiony tym faktem.
- Poszeżam swoją wiedze.- wyszeptałam podpierając się o ramię zamykając oczy. Po czym zerknełam na Irukę który przygladał się rozbariony.
- Co pana tak bawi?- zapytałam poirytowana trochę tym zachowaniem.
- To ze robisz tak  staranne notaki i to z jakich informacji – powiedział biorąc informacje o Klanie Uchiha i Klanie Hyuuga. Zamyślił się.
-  Co pan się w nie tak wpatruje?
- Nie nic po prostu jestem pod wrażeniem wybrałaś najważniejsze informacje i nawet wzięłaś wyciognełaś wnioski które wychodzą ze nie wygrasz z żadnym z nich.- powiedział a ja kiwnęłam głowa.
- Ja nie należe do żadnego z klanów i nie mam Kekei genkai więc jak mogla bym ich pokonać Sasuke skopiuje każdą moja technikę a Neji zablokuje każdy mój atak.- powiedziałam zrezygnowana i zwiesilam głowe.
-  nie musisz tracić wiary w siebie czasem ciężkie treningi mogą czynić cuda.- powiedział Iruka sensei a ja się ucieszyłam w końcu miał rację.
- Dziekuje Sansei więc ja już idę musze jeszcze wiele trenować. – powiedziałam i wyszłam z uśmiechem z biblioteki musiałam wymyśleć własną unikatową technię taką co nikt nie będzie w stanie jej powtórzyć ale nie wiem jaką. Szłam zamyślona do domu gdy nie na trafiłam na Midori i Akai’a zerknełam na nich zdziwiona.
- Jutro masz przyść o 4 rano na pole treningowe numer 10 i nie spóźnij się – powiedział Akai i ruszył dalej bes słowa razem z Midori.
Nie rozumiałam o co im do cholery jasnej chodzi po tej głowie ale wolałam się nie spóźnić nie chciałam wysłuchiwać ich narzekań poraz setny. Poszłam do domu i przebrałam się kładąc się od razu spać nastawiając zegarek na trzecią trzydzieści. Zasnełam zmęczona


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz