Prawdę mówiąc od
przesłuchania przez ANBU minęło już półtora tygodnia. A już doszły mnie słuchy,
iż złapali intruza, który ukrywał się w lesie śmierci. Nie znam szczegółów lecz
bardzo się ucieszyłam w końcu do czegoś się przydałam. No i jak zwykle już od
półtora tygodnia od piątej do dziewiątej biegam prawdę mowiąc już nawet lepiej
nie męczę się tak bardzo jak wcześniej. I mogę powiedzieć ze zyskuje na silę. I
od ostatniej misji nie widziałam Midori i Akai’a prawdę mówiąc nie to że się za
nimi stęskniłam lecz myślałam ze może mogłabym potowarzyszyć im w treningu, ale
jak nie chcą to ja się ich prosić nie będę. I oczywiście nie zapomniałam o
mojej karze jaką była pomoc mieskańczą w wolnym czasie. Już nawet zrobiłam
sobie mini listę. Oczywiście większość rzeczy to dali mi Kotetsu i Izumo co
mogę powiedzieć ze będę tego załować lecz mi nie przeszkadza. Pierwszą rzeczą z
listy była oczywiście Kawa i ciasteczka dla nich które im posmakowały. Kolejnym
gdzie właśnie zmierzalam było uzbieranie kilku rzeczy pierwsze było to
pozbieranie śmieci z rzeki co zmarszczyłam brwi bo mógł to zrobić jaki kolwiek
genin jako misję i w tedy zrozumiałam ból tej kary. Zwiesiłam głowę wkładając
kolejna puszkę do kosza. A ja się cieszylam ze taka lekką kare mi dał. Eh to są
misje a ja ich nie będę miala wpisanych. Załamałam się jeszcze bardziej. Może w
końcu nauczę się czegoś i nie będę się pakować w dziwne tarapaty.
Wyszłam z wody oddychając
ciężko prawdę mówiąc ten dzień strasznie mi się dłużył nie wiedziałam czemu.
Zwiesiłam głowę zamyślona. Zamknełam oczy na moment aby ochłonąć jak dobrze
pamiętam wszyscy genini prócz mnie oczywiście udali się na misje. Ja natomiast
robie misje Harytatywnie ale jak już wspominałam kłucić się o to nie będę.
Wstałam i ruszyłam przed siebie zamyślona.
Dziś planowałam pojsć do
biblioteki wypożyczyć ciekawe ksiązki na temat technik i takie tam.
- Tenten co cię dziś
ugryzło?- Zapytał zdziwiony Lee.
- Denerwuje mnie wasza
rywalizacja to miał być trening Lee a nie mini wojna.- powiedziała obużona.-
Mah! Ja przez was kiedyś zwaruje!- Pierwszy raz widziałam Tenten w takim stanie
byłam ciekawa co się mogło stać ale nie chciałam ryzykować.
Zaczełam więc kierować się w
stronę Akademii gdyż obok niej znajdowała się biblioteka do ktorej właśnie
zmierzałam starałam się nie wpakować się przy tym w żadne tarapaty ani nic w
tym rodzaju. Zatrzymałam się po kilku Mintach przed wielkim budynkiem nad
którego drzwiami widniał wielki napis „BIBLIOTEKA”. Otworzyłam mosiężne drzwi i
weszlam do środka biorąc głęboki wdech i uśmiechnełam się musieli dowieść nowe
ksiązki gdyż w całej bibliotece
pachniało nowością. Już nie mogłam się doczekać gdy przeczytam nową książkę ale
to póżniej. Szłam przez wielkie drewniane regały pełne książek i zwojów
niektóre były strasznie zakurzone. Podeszłam do drewnianej tak jakby lady za
którą siedział pewien Shinobi. Miał on białe włosy z przodu były one dłuższe a
z tyłu natomiast miał je krutsze. Jego oczy były prawdę mówiąc boskie miał je
niebieskie lecz były one jak to ująć nawet Turkusowę. Po prostu były śliczne.
Miał przyjazny uśmiech pierwszy raz go tu widziałam więc zmarszczyłam brwi.
- Dzień dobry. – powiedziała
zerkając na niego a ten spojrzał się na mnie.
- Witam.- odpowiedział z
uśmiechem na twarzy.
- w czymś ci pomóc?- zapytał
zerkając na mnie tymi oczami.
- Chciałam wypożyczyć
książki związane z technikami, ciekawostkami o świecie ninja oraz innymi
rzeczami związanymi własnie z Shinobi.
- Interesujesz się tym?-
zapytał podchodząc do regałów wybierając jakieś zwoje i książki
- Oczywiście w koncu jestem
Shinobi a takie czytaniepogłebia moja wiedze.- powiedziałam biorac od niego
zwoje i usmiechnełam się
- Jak będziesz mnie jeszcze
potrzebować to wiesz gdzie mnie znaleść.- powiedział z uśmiechem.
- Oczywiście.- powiedziałam
kierując się na sam koniec biblioteki i usiadłam w ławce wyciadajac plik kartek
i pióro otworzyłam pierwsza książkę. Zaczełam czytać uwarznie chciałam zapisać
najważniejsze rzeczy. Pierwsze co przeczytałam była to oczywiście definicja
Chakry wiec nawet nie zanotowałam przecierz Iruka-sensei męczył mnie tym oraz
całą naszą klase wiadomo przez kogo.
- Wystepóją pięc
podstawowych chakr- przeczytałam i zerknęła nie co zaciekawiona.
- Są to: woda,ogień,
wiatr,ziemia i błyskawica. – napisałam starannie na jednej z wielu kartek.
Usmiechneła się delikatnie i czytałam dalej nie zwracając na nic uwagi.
- Uwolnienie Wody inaczej
Suiton – Ninja który włada naturą wody może wytwarzać z niej więzienie lub
nadawać wodzie kształty naprzyklad węże. Kraj jaki najczęściej używana jest ten
rodzaj chakry to kraj wody natomiast w Kirigakure. – Zanatowałam starannie
podkreślając nazwę wioski w której to jest najczęściej spotykanym rodzajem
chakry. Po czym zaznaczyła kolorowym kolorem Słowo Suiton.
- Uwolnienie ognia inaczej
Katon.- Jest jednym z podstawowych żywiołów. Jestwykonywany po przez nagrzanie
chakry wewnątrz żołądka i uwolnienie jej po przez płuca i usta. Najczęsciej
spotykana jest w Kraju ognia w Konohagakure.- Przeczytałam zastanawiając się
przez chwilę po czym zaczełam pisać tak samo todkreślając jak wcześniejsze
słowa.
- Uwolnienie wiatru- Futon-
jest to najrzadszy rodzaj chakry. Shinobi którzy ją posiadają może stosować techniki
elementarne tego żywiołu. Osoba która urodziła się z tym żywiołem chakry jest
znacznie silniejsza od osoby która ją nabyła. – przeczytałam podrapałam się po
skroni zastanawiając się jaki ja mogę mieć rodzaj chakry. Westchnęłam
zrezygnowana i pogrążyłam się w dalszej lekturze.
- Uwolnienie burzy- Raiton-
Pozwala osobie z tym rodzajem chakry wytwarzac wyładowania elektryczne pod
postacią błyskawicy. Po przez wysoka częstotliwość wibracji chakry. –
zanotowałam patrząc przez okno wioska zdawała się jak zwykle nudna więc nie
miałam i tak zbyt wiele co do roboty.
- Uwolnienie ziemi jest to
jeden z podstawowych rodzaji chakry. Pozwala ona manipulować otaczajaca ziemia
do celów ofensywnych oraz defensywnych.
Użytkownik może stosować też błoto, brut czy też skałe.- zerknełam na książkę i przekręciłam stronę zerkając na
kółko
Wyprostowałam się i
napisałam: O-àWiàBàZà Woà O
Po czym zaczełam pisać.
Czyli ogień jest silniejszy od wiatru natomiast słabszy od wiatru. Wnioskując
jak bym chciała pokonać osobę o naturze chakry ziemi muziała bym mieć chakre
rodzaju burzy w tedy bym pokonała przeciwnika, natomiast jak bym miała chakrę
rodzaju wody wygrała bym z chakrą rodzaju ognia lecz przegrała z użytkownikiem
ziemi.
Przekręciłam kartkę zerkając
na napis KEKEI GENKAI po czym zaczełam czytac uderzając piurem o blat biurka
poprawiając po chwili włosy które opadły mi na twarz. Zamknełam na chwilę oczy
gdy je otworzyłam przeanalizowałam i wybrałam najciekawsze żeczy związane z tym
słowem.
- Kekei genkai inaczej zwany
limitem lini krwi. są przekazywanymi genetycznie
umiejętnościami w poszczególnych klanach. Zdolności Kekkei Genkai, które
działają za pośrednictwem oczu użytkownika nazywane są dōjutsu.
Inne Kekkei Genkai obejmują mieszanie jednego rodzaju żywiołowej czakry z
innymi, tworząc nowe, unikalne dla użytkowników, co jest zwykle niemożliwe do
normalnego ninja. Kekkei Genkai i związane z nimi techniki nie można się
nauczyć i kopiować przez innych. Jednak Kekkei Genkai może być przekazywane
osobom.- napisałam ieksze streszczenie tego słowa inaisałam AYA” która miała
kekkei Genkai pod postacią lodu. Zamknelam
oczy zastanawiając się nad kilkoma bardzo istotnymi jak dla mnie żeczmi.
- Czyli w naszej wiosce są dwa bardzo znane klany z
limitem lini krwi jest to Klan Uchiha oraz Klan Hyuuga.- zapisałam zerkając na
kartkę po czym napisałam pod tymi dwoma nazwiskami ich kekkei genkai zaczynając
od Uchiha. Sharingan inaczej zwane"kopiujące oko" - wykorzystywane przez Klan Uchiha. Sharingan zapewnia użytkownikowi kilka specjalnych
mocy: pozwala dostrzec swojego przeciwnika wśród klonów i tłumów, jak i
skopiować jutsu wroga. Nie pozwala jednak kopiować technik Kekkei genkai.
Poziomy Sharingana
Pierwszy poziom jest to poziom zaraz po aktywacji Sharingana. Cechuje się jedną lub dwoma łezkami. Pozwala na dostrzeżenie rzeczy, które nie są widoczne dla zwykłego oka oraz na kopiowanie technik Taijutsu.
Drugi poziom - jest to w pełni uformowany Sharingan. W oku pojawiają się już trzy łezki. Pozwala on na skopiowanie wszystkich rodzaju jutsu, oprócz Kekkei genkai. Użytkownik widzi ruchy przeciwników, których wcześniej nie dostrzegał.
Pierwszy poziom jest to poziom zaraz po aktywacji Sharingana. Cechuje się jedną lub dwoma łezkami. Pozwala na dostrzeżenie rzeczy, które nie są widoczne dla zwykłego oka oraz na kopiowanie technik Taijutsu.
Drugi poziom - jest to w pełni uformowany Sharingan. W oku pojawiają się już trzy łezki. Pozwala on na skopiowanie wszystkich rodzaju jutsu, oprócz Kekkei genkai. Użytkownik widzi ruchy przeciwników, których wcześniej nie dostrzegał.
Trzeci poziom - tak zwany
Mangekyō Sharingan kalejdoskopowy sharingan"). Pozwala on używać bardzo
zaawansowanych technik genjutsu, zarazem jest on odporny i może odwrócić tuj podstawowe i średno zaawansowane techniki
genjutsu. Jego wygląd jest inny u każdego posiadacza. By go zdobyć, należy
odczuć bardzo silne emocje (najczęściej negatywne). Jedną z metod jest zabicie
swego najlepszego przyjaciela lub członka rodziny.
Czwarty poziom - wieczny Mangekyō Sharingan wieczny kalejdoskopowy sharingan. Jest to legendarny poziom
Piąty poziom - następuje po tym jak Wieczny Mangekyō został aktywowany,
Czwarty poziom - wieczny Mangekyō Sharingan wieczny kalejdoskopowy sharingan. Jest to legendarny poziom
Piąty poziom - następuje po tym jak Wieczny Mangekyō został aktywowany,
Zapisałam przygnebiona i zwiesiłam głowę ciężko
oddychając. Innaczej nie chciała bym walczyć z Sasuke jak wybudzi w sobie
Sharingana inaczej bym i tak przegrała. I w dodatku skopiował by moje techniki
a tego przecież nie chcę.
Następne co napisałam było Kekei Genkai klanu Hyuuga
czyli Byakugan.
Byakugan jest specjalną techniką wykorzystywaną
przez osoby z zaawansowaną linią krwi, jak np. cały klan Hyūga. Ta specjalna
zdolność dotyczy wszystkich elementów bezpośrednio związanych z oczyma
użytkownika, na czas trwania której uzyskuje on wiele niezwykle przydatnych bojowo i szpiegowsko
umiejętności. Byakugan bardzo różni się od Sharingana. W odróżnieniu od niego, Byakugan nie kopiuje ruchów i
technik, znajdując jednak inne zastosowania na polu walki.
Byakugan daje użytkownikowi wyjątkową umiejętność spoglądania przez niemal wszystko, co zdoła zauważyć jego posiadacz, jak również zdolność odczytywania myśli przeciwnika z ruchu jego oczu.
Byakugan posiada niesamowicie przydatną w walce technikę dostrzegania wewnętrznego centrum Chakry przeciwnika, pozwalającą oszacować użytkownikowi ilość sił pozostałych oponentowani i dobrać taktykę odpowiednią do pojedynku.
Byakugan daje użytkownikowi wyjątkową umiejętność spoglądania przez niemal wszystko, co zdoła zauważyć jego posiadacz, jak również zdolność odczytywania myśli przeciwnika z ruchu jego oczu.
Byakugan posiada niesamowicie przydatną w walce technikę dostrzegania wewnętrznego centrum Chakry przeciwnika, pozwalającą oszacować użytkownikowi ilość sił pozostałych oponentowani i dobrać taktykę odpowiednią do pojedynku.
Zmarszczyłam brwi zerkając na swoje głonie.
- Teraz to rozumiem dlaczego zawsze trafiałam do
szpitala no i dlaczego zawsze po jednym uderzeniu Nejiego nie mialam już siły
czyli blokwał mi przepływ mojej chakry. – powiedziałam na głos przygnębiona
zerkając dalej i zwiesiłam głowy rozpisując wiadomiaści o innych klanach a
mianowicie Aburame, Akimichi, Hyuuga, Inuzuka, Nara, Uchiha oraz Yamanaka.
Zwiesiłam głowę jeszcze bardziej zdołowana. Czyli jako jedyna nie należała do
żadnego klanu tak jak Sakura czy Naruto. Po prostu była bez nadziejna bez
żadnych ciekawych zdolności. Zamknełam oczy starając się o tym nie myśleć.
Przekręciłam na następną stronę i westchnęłam omijając zmianki o Ninjutsu i
Genjutsu czy też Tajutsu po prostu uczyłam się o tym i nie musiałam sobie
przypominać.
Wziełam kolejna książkę opisywała ona różne wioski
lecz było tylko zmianki małe więc tylko przeczytałam je rozmyślając sobie nawet
nie wiedziałam ze robiłam z niektórych drobne notatki. Zamknełam oczy które
zaczeły mnie strasznie bolec. Przetarłam je dłonią po czym odwróciła kartkę
ponowie czytając teraz o Legendarnych Saninach było ich trzech: Jraja, Tsunade
oraz Orochimaru. Oczywiście nie chciało mi się już z nich robić notek więc
staraninie czytałam o nich to co było napisane i zmrużyłam oczy gdy przeczytałam
ze Orochimaru został wygnany z wioski i uznany za najbardziej niebezpiecznego
człowieka i został umieszczony w księdze Bingo jako ranga S.
- Ami?!- usłyszałam za sobą znajomy głos i zerknełam
na Iruke-sensei który przypatrywał mi się ze zdziwieniem.
- Witam Iruka-sensei.- powiedziałam przecierając
oczy. A ten usiadł koło mnie zerkając na notatki.
- Uczysz się?- zapytał nie co zdziwiony tym faktem.
- Poszeżam swoją wiedze.- wyszeptałam podpierając
się o ramię zamykając oczy. Po czym zerknełam na Irukę który przygladał się
rozbariony.
- Co pana tak bawi?- zapytałam poirytowana trochę
tym zachowaniem.
- To ze robisz tak staranne notaki i to z jakich informacji –
powiedział biorąc informacje o Klanie Uchiha i Klanie Hyuuga. Zamyślił się.
- Co pan się
w nie tak wpatruje?
- Nie nic po prostu jestem pod wrażeniem wybrałaś
najważniejsze informacje i nawet wzięłaś wyciognełaś wnioski które wychodzą ze
nie wygrasz z żadnym z nich.- powiedział a ja kiwnęłam głowa.
- Ja nie należe do żadnego z klanów i nie mam Kekei
genkai więc jak mogla bym ich pokonać Sasuke skopiuje każdą moja technikę a
Neji zablokuje każdy mój atak.- powiedziałam zrezygnowana i zwiesilam głowe.
- nie musisz
tracić wiary w siebie czasem ciężkie treningi mogą czynić cuda.- powiedział
Iruka sensei a ja się ucieszyłam w końcu miał rację.
- Dziekuje Sansei więc ja już idę musze jeszcze
wiele trenować. – powiedziałam i wyszłam z uśmiechem z biblioteki musiałam
wymyśleć własną unikatową technię taką co nikt nie będzie w stanie jej
powtórzyć ale nie wiem jaką. Szłam zamyślona do domu gdy nie na trafiłam na
Midori i Akai’a zerknełam na nich zdziwiona.
- Jutro masz przyść o 4 rano na pole treningowe
numer 10 i nie spóźnij się – powiedział Akai i ruszył dalej bes słowa razem z
Midori.
Nie rozumiałam o co im do cholery jasnej chodzi po
tej głowie ale wolałam się nie spóźnić nie chciałam wysłuchiwać ich narzekań
poraz setny. Poszłam do domu i przebrałam się kładąc się od razu spać
nastawiając zegarek na trzecią trzydzieści. Zasnełam zmęczona
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz