sobota, 1 czerwca 2019

60: Dziedzic Saeko.- Koniec księgi I



W środku jaskini o nieznanym położeniu geograficznym zaczęły pojawiać się hologramy postaci. Było jednak na tyle ciemno by dostrzec jakiekolwiek szczegóły prócz dwóch. Dwie pary niespotykanych oczu wpatrujące się w ową grupkę. Jedne całe fioletowe o falistym kształcie. Znane jedynie z legend. Natomiast drugie. Czerwone z charakterystycznymi czarnymi łezkami.
Po dłuższej chwili milczenia odezwał się jeden z gromadzonych. Właściciel fioletowych oczu. Spoglądał na każdego po kolei.
            - W końcu się pojawiliście. – Odpowiedział człowiek z Rinnenganem- legendarnymi oczami. Człowiek z Sharinganem w milczeniu stał obserwując otoczenie. Wciąż zaintrygowany tym wezwaniem.
            - Trochę nam to zajęło Liderku.- Odezwał się mężczyzna na którego plecach jego broń niebezpiecznie zadrżała. Wyróżniał się wzrostem i kształtem zębów, które przypominały rekinie.
            - Nie udało się nam złapać Naruto. Jest chroniony przez jednego z Saninów. Wielmożnego Jiraye. – Odezwał się właściciel Sharingana. Nie kto inny jak Itachi Uchiha. Człowiek, który wymordował swój klan, rodzinę, ukochaną. Zdradził swoją wioskę.
            - To było do przewidzenia. Nie przejmuj się tym mamy jeszcze na to czas. A jak walka Kisame?- Odezwał się Lider przenosząc wzrok na towarzysz Itachiego.
            - Hmm. – Wydał z siebie owy dźwięk spoglądając w sklepienie jaskini. Najwyraźniej zastanawiał się od czego by tu zacząć.
            - Dość mocno mnie zaskoczyła. Jak na swój wiek jest dość odważna. Muszę przyznać, że nie spodziewałem się takiego uporu. Dość szybko dostosowuje się do walki. Porusza się w przemyślany sposób. Potrafi ocenić siłę przeciwnika nie lekceważąc go nie zależnie kim by był. Za kilka lat oczywiście jak by była pod okiem dobrego mistrza stałaby się ciekawym okazem. – Powiedział Kisame siadając na głazie i delikatnie podpierając głowę o dłoń.
- Miałem niezłą zabawę. Nawet zdołała mnie zadrasnąć. Jest dość interesującym dzieciakiem. Co by tu jeszcze dodać. Aktualny jej poziom dałby jej 6 na 10. Posiada bogatą wiedzę. – Dodał po namyśle spoglądając na Lidera. Pogrążył się na chwilę we wspomnieniach.
            - A więc nie pozostaje nic innego jak mieć ją na oku. Może być dla nas przeszkodą do zlikwidowania bądź cennym sojusznikiem. Czas pokarze.- Powiedział Lider zakładając ręce na piersiach. Zamknął na chwilę oczy rozmyślając o czymś. Nabrał powietrza w płuca zatrzymując je by po chwili westchnąć.
            - Teraz wracając do sedna naszego dzisiejszego spotkania.- Odezwał się otwierając oczy.
            - Właśnie miałem się pytać co się stało, że nas wezwałeś nie taka była umowa. – Powiedział chłopak z dziwnym okularem na jedno oko.
            - Saeko Senju.- Odezwał się Lider. W jaskini wybuchło dziwne poruszenie jak i szepty.
            - Saeko?- Kunoichi z drużyny Uzumaki?- Odezwał się mężczyzna z zachrypniętym głosem. Właściciel na pewno nie należał do sympatycznych osób. W jego głosie było coś co sprawiło, że na skórze pojawiała się gęsia skórka.             
            - Z tego co się dowiedziałem. Wynika, że ukrywała się w Namida-gakure. I tam podobno zmarła.- Powiedział zamyślony Lider nie spuszczając z nikogo wzroku.
            - Więc chcesz nam powiedzieć to, że te kilka lat poszukiwania Senju poszło na marne?- Odezwał się chłopak o dość młodym głosie. Nie mógł mieć więcej niż osiemnaście lat.
            - Spokojnie Deidara. Podobno zmarła wydając na świat dziecko. Oczywiście, jeśli to prawda. – Powiedział Lider unosząc rękę, aby uciszyć zgromadzonych.
            - Dzieciak odziedziczył po przodkach zaskakujące zdolności. Możliwe, że wciąż jest nieświadomy swoich zdolności i siły jaką dysponuje. – Dodał Lider. Pozostali z uwagą słuchali tego co mówił.
            - Jeśli tak to musimy jak najszybciej odnaleźć dziedzica Saeko. – Dodał. Itachi słuchał bez zainteresowania do czasu. Słysząc nazwę wioski zamarł napinając wszystkie mięśnie jak i otwierając szerzej oczy z niedowierzaniem. Przełknął ciężej ślinę czując nie przyjemną kluchę w gardle.
            Czy to możliwe…
Chłopak starał się odtrącić owe myśli ze swojej głowy. Delikatnie zasłonił oczy oddychając ciężej. Oparł się o ścianę jaskini nie zwracając na nikogo już uwagi. Musiał się upewnić.
Jeśli ma rację.
Pokręcił przecząco głową. Takie zachowanie nie umknęło uwadze Liderowi, który zaczął bacznie mu się przyglądać.
            - Itachi stało się coś?- Zapytał Lider oczekując odpowiedzi.
            - To nic takiego.- Odpowiedział nie otwierając oczu
            - Mówiłem byś je oszczędzał. Twoje oczy są zbyt cenne.- Powiedział Kisame spoglądając na swojego partnera.
            - Wiem. Następnym razem będę bardziej ostrożniejszy. – Odezwał się Itachi przekręcając delikatnie głowę masując obolały kark.
            - Itachi chciałbym z tobą porozmawiać osobiście. Przyjdź z Kisame do wioski deszczu.- Odezwał się Lider każąc pozostałym odejść.
            - Czyli Saeko Senju ma dzieciaka. Zaskakujące.- Powiedział po chwili Kisame otwierając oczy.
            - Tak. To zaskakujące. I niespodziewane. Była zaskakująco silna. 0 Odezwał się Itachi wstając z głazu po czym ruszył w głąb lasu. Jednak jego myśli krążyły gdzieś daleko.
             Do czasów gdy dopiero zaczynał być Ninja. Pierwszej misji.
Odwrócił się zerkając na milczącego Kisame. Pokręcił głową by przyśpieszył.
            - Nie każmy mu czekać. Dobrze wiesz jaki on jest gdy się zdenerwuje.- Odezwał się idąc w kierunku wioski Deszczu.

1 komentarz:

  1. Bardzo mnie ciekawi postać Saeko Senju - będę czekać na więcej informacji o niej :D

    OdpowiedzUsuń