sobota, 16 czerwca 2012

3:’’ Pozory mogą mylić’’ : 3




Nie miałam pojęcia ile czasu minęło od feralnego dnia w gorących źródłach, kiedy straciłam przytomność, lecz gdy ją odzyskałam zerknęłam po białym pomieszczeniu.
Było to duże pomieszczenie o białych ścianach w Sali znajdowało się dwa łóżka jedno osobowe. Na jednym właśnie leżałam. Była także przy nich mała szafka nocna, na której znajdowała się szklanka wody wzięłam ją delikatnie w ręce przyłożyłam do warg, które zaczęły piec z resztą jak reszta ciała. Napiłam się po woli krzywiąc się z bólu. Starałam się przypomnieć, co kolwiek. Ech była to sala szpitalna byłam tego pewna, co jakiś czas na korytarzu było słychać jakieś rozmowy, lecz nie chciałam na razie wiedzieć, kto to mówi. Przez moje ciało przeszył dreszcz bałam się czegoś. Głowa zaczęła mi pękać. Nie wiedziałam czy ten ból jest spowodowany tym, co się wydarzyło czy czymś innym.  Zerknęłam na zabandażowaną lewą dłoń.  Tak samo z resztą jak kolana miałam zabandażowane. Mogłam się domyślać ze nie byłam leczona jak na razie przez medycznych ninja.
Medyczni ninja są w naszej wiosce bardzo potrzebni. Znałam raczej czytałam o nich wiele na wojnie byli bardzo przydatni wiele Shinobi zostało przy życiu dzięki ich ciężkiej pracy. Jednym z najlepszych medycznych ninja była Tsunade-sama. Była to jedna z trzech legendarnych Saninów. Uśmiechnęłam się blado. Wszystko mnie bolało.
 tu trafiłam niech pomyślę- zaczęłam gorączkowo myśleć.
Ach tak poszłam na wagary i usłyszałam pewną rozmowę o nijakim Jinjuriki, po czym uciekłam – stwierdziłam fakt. Wstając i się ubierając w swoje ciuch spojrzałam się na nie. Były całe w błocie i dziurawe gdzie niegdzie była tez moja krew. Włożyłam je na siebie pospiesznie.
Nie miałam czasu do stracenia musiałam porozmawiać z Hokage. – Taka była prawda. Otworzyłam okno wychodząc przez nie wiedziałam ze lekarze nie pozwoliliby mi od tak opuścić szpitala a coś tak czułam ze lepiej nie mówić im o tym, co słyszałam w końcu jest w wiosce szpieg. Nie wiedziałam, komu mam zaufać szłam przez wioskę rozmyślając o różnych sprawach. Jedną z nich była jak wytłumaczę się Hokage, że opuściłam bez pozwolenia wioskę. Ech po prostu zdeptam niezłe bagno.
Skręciłam w prawo, po czym w lewo i zaczełam iść w stronę domu.
Odwróciła się czując czyjaś obecność. Objęłam się ramionami. Przed oczami wciąż widziałam tego człowieka, który był w gorących źródłach. Miał czarne długie włosy, które opadały mu na twarz. Na prawym oku miał bliznę, która przechodziła przez nos i kończyła się na lewym ramieniu. Kilka kolczyków w uszach i jednego na środku dolnej wargi. A w uszach słyszałam jego zdanie to cholerne zdanie, którego nie potrafię się wyzbyć.
- Łapcie tę dziewuchę.- Powiedział – Tak właśnie te zdanie. Wyjęłam klucz z kieszeni i włożyłam do zamka przekręciłam go powoli łapiąc za klamkę.

Postanowiłam najpierw przebrać się w cos nowego. Otworzyłam drzwi zerkając ze zdziwieniem na ludzi w moim mieszkaniu. Zatrzymałam się w drzwiach nie wiedząc, co zrobić.
Może pomyliłam mieszkania?- Pomyślałam patrząc się na ludzi w maskach.
Nie, nie pomyliłam się to jest mój dom, więc co w nim robi oddział ANBU?-  Pomyślałam zaciskając dłonie w pieści jeszcze chwile a im przywalę.
- Ehm!!- Zaczełam, gdy jeden odwrócił się mierząc mnie wzrokiem.- Mogę wiedzieć, co robicie w moim domu?? I Czego do cholery jasnej szukacie moich ciuchach!- Krzyknęłam łapiąc jednego za rękę, aby umożliwić mu otworzenie szafy. Zerkną na mnie wrogo.
- Mała złaź mi z drogi.- Powiedział Kulturalnie złapał mnie w pasie uniósł i postawił na łóżku. Poczym podszedł do szafy.- Siedź tam.- Dodał zerkając czy się nie ruszyłam.
- Tylko macie później to posprzątać.- Powiedziałam do nich widząc jak przeglądają dosłownie wszystko nawet pod szafą.
- A ty czasami nie leżałaś w szpitalu?- Zapytał jeden z nich zerkając na mnie i zaglądając do doniczki.
- Tak, ale chciałam puść już do szkoły.- Powiedziałam i zresztą to była prawda. Nie miałam pojęcia ze się za nią tak stęsknię. Wzięłam torbę i spakowałam potrzebne rzeczy, po czym westchnęłam wstając i wychodząc z domu. No tak to mnie chcieli zabić a ci traktują mnie jak przestępcę. Nie miałam gdzie się podziać wiec poszłam do szkoły. Weszłam w połowie drugiej lekcji może nawet trzeciej.
- Przepraszam za spóźnienie.- Powiedziałam siadając na swoim miejscu wszyscy mi się przyglądali nawet Iruka-sensei. Zaczełam się zastanawiać czy jednak dobrze postąpiłam.
Nie no nawet Sasuke-kun się mi przyglądał a ja nie wiedziałam, co jest grane czy wszyscy już wiedzieli ze poszłam na wagary?- Pomyślałam patrząc się na Hinatę-chan, która się odwróciła.
- Co jest czemu się na mnie tak gapicie?- Warknęłam cicho w stronę Kiby-kun i Shino-kun.
- Spójrz.-  Powiedziała do mnie Hinata-chan pokazując lusterko zajrzałam w nie i zamarłam.
Miałam rozwalona wargę zadrapania na prawym policzku a nawet limo pod lewym okiem było to świeże limo przez nos miałam przewiązany cienki bandaż. Postawiłam lusterko na ławce.
- Acha rozumie już- wyszeptałam patrząc się na blat stołu, dlatego się wszyscy na mnie gapili, co było krepujące nie znosiłam być w centrum uwagi. Prawdę mówiąc nawet się nie przebrałam gdyż zastałam w swoim domu oddział ANBU. Westchnęłam jedynie robiąc dokładne notatki z lekcji. Iruka-sensei przyglądał mi się, co jakiś czas było widać ze jest zmartwiony. Sprawiłam wszystkim tyle kłopotów. Byłam głupia, lecz jak to już jest każdy uczy się po szkodzie. Tak i było ze mną już nigdy nie Pojdę na wagary. Ręka zaczęła mnie potwornie boleć zerknęłam na bandaż, który stawał się czerwony. Westchnęłam tylko nie przejmując się tym zbytnio. Gdy zadzwonił dzwonek na lanch wstałam i wyszłam wiedziałam ze zaraz zaczną mi zadawać jakieś głupie pytania, na które nie mogłabym odpowiedzieć.
- Przepraszam.- Usłyszałam za sobą przyjazny głos mimo wolnie uśmiechnęłam się do niego. Był to chłopak, który miał góra dwadzieścia dwa lata. Miał krótkie niebieskie włosy, które stały mu do góry. Miał na twarzy maskę, ANBU. Jego oczy były koloru czarnego. Był wyższy ode mnie. Pochylił się nade mną. – Mogłabyś się udać ze mną na przesłuchanie to bardzo ważne.- Powiedział prostując się.
- Dobrze.- Powiedziałam i zaczełam iść przed siebie nie wiedząc, co mnie czekało.
- Mayumi-chan!!- Zawołała Hinata-chan podbiegając do nas zerknęła na członka, ANBU – Zaraz zacznie się lekcja.- Powiedziała czekając na odpowiedź.
- Hyuga-chan zaraz wrócę muszę na razie iść z tym członkiem ANBU.   – Powiedziałam a tak kiwnęła twierdząco głową
- W razie, czego powiem Sensei o tym ze członek ANBU cie zabrał- Powiedziała Hinata-chan i wbiegła go szkoły. To była prawdziwa przyjaciółka.  Uśmiechnęłam się idąc za członkiem ANBU.
***
- NARUTO!- Krzykną Iruka-sensei uderzając z całej siły w stół.- Przez ciebie cała klasa będzie powtarzać przemianę.- Dodał Iruka-sensei.
- I co mnie to obchodzi.- Powiedział zirytowany, Naruto- kun wychodząc na środek.
- Naruto nie chcemy znów powtarzać tego samego mógłbyś, chociaż raz o nas pomyśleć.- Powiedziała Ino-chan zerkając na niego złowrogo.
- SPOKÓJ! Pierwsza niech zacznie Haruno Sakura.- Powiedział Sensei a z kolejki wyszła dziewczyna o długich różowych włosach i zielonych oczach zrobiła pieczęć i przemieniła się w Iruke-sensei.
- Dobrze Sakura-chan.- Pochwalił ją i kazał jej pójść i zająć miejsce.
- Teraz Uchiha Sasuke.- Powiedział Sensei a z tumu wyszedł chłopak o kruczoczarnych włosach miał na sobie miał spodnie i niebieska bluzę, która na plecach miała symbol klanu Uchiha. Sasuke-kun zrobił identycznie, co Sakura-chan, po czym baz słowa usiadł na swoim miejscu.
- TO JEST, WŁASNIE NASZ SASUKE-KUN!- Krzyknęła Ino-chan wraz z Sakurą-chan, co sprawiło ze spojrzały na siebie jakby miały się zaraz zabić.
- A Mayumi-chan, co znowu zwiała.- Powiedział Kiba-kun bujając się na krześle Hinata-chan spojrzała na swoje ręce. Była zmartwiona.
- A wiecie, co się jej w ogóle stało?- Zapytała Ino-chan zaczynając najciekawszy teraz temat w szkole.
- Nie.- Powiedzieli jednocześnie wszyscy.
- A ty Hyuga-chan?- Zapytała się Sakura-chan patrząc na Hinatę-chan.- Często rozmawiasz z Mayumi-chan może ci to powiedziała w końcu się przyjaźnicie, co nie?- Zapytała się Sakura-chan. Nawet Sasuke-kun się tym zainteresował i podszedł, aby posłuchać. Hinata-chan zaczerwieniła się nie wiedząc, co ma robić.
- Przepraszam, ale o tym nie rozmawiałam z nią jak na razie- Powiedziała cała czerwona na twarzy nie wiedza, co i jak ma powiedział nie chciała wpakować przyjaciółki w kłopoty i nie chciała jak na razie pytać się Ami-chan, co się stało feralnego dnia, w którym poszła na wagary.
-Acha- Powiedzieli zawiedzeni wszyscy.
- A teraz gdzie jest nie widziałem jej.- Powiedział Sasuke co sprawiło, że Sakura-chan i Ino-chan zaczęły się denerwować.
- Nie wiem.- Powiedziała Hinata-chan słysząc dzwonek na lekcje ucieszyła się ze właśnie zadzwonił.
Iruka-sensei prowadził kolejną lekcję Hinata-chan siedziała smutna. Nie wiedziała, czemu miała złe przeczucia. Lecz uważała ze to jej wybujała wyobraźnia Ami-chan w końcu sobie sama poradzi jest jedną z najlepszych uczniów. Zna już kilka dobrych Jutsu, które w razie, czego mogła użyć. Hinata westchnęła cicho, co sprawiło, że Kiba-kun się tym zainteresował szturchana ją delikatnie ramieniem w bok.
- Hyuga-chan, czemu nie słuchasz, co Iruka-Sensei mówi to do ciebie nie podobne martwisz się czymś?- Zapytał się, Kiba-kun zerkając na nią zatroskanym wzrokiem.
- To nic takiego.- Powiedział uśmiechając się.- Zamyśliłam się - Dodała Hinata-chan nie wiedząc, czemu zerknęła na drzwi.
Miałam nadzieje ze Ami-chan nie długo wróci przecież powiedziała ze to chwilkę jej zajmie.- Pomyślała Hinata-chan nie mogąc się w ogóle skupić na lekcji, która trwała już od piętnastu minutach. Sensei coś dyktował a wszyscy prawie wszyscy robili staranne notatki. Prawie wszyscy gdyż nie robiły ich Shikamaru-kun, który jak zawsze spał na lekcji oraz o dziwo wszystkich pozostałych Hinata-chan siedziała trzymając długopis.
- Hinata-chan.
Co się z nią stało??-Pomyślała nie pewnie przekręcając długopis w palcach.
-Hinata-chan.
Ten członek ANBU był…- myślała dalej nie zwracając uwagi na nic innego.
- Hinata-chan.
Czy tak długo może zając zwykła rozmowa??-  Przekręciła głowę w stronę drzwi czekając aż się one otworzą.
-HYUGA-CHAN!!- Krzykną Iruka-sensei.
-Tak!- Poderwała się na równe nogi Hinata-chan.
- już jest po lekcji dobre dwadzieścia minut.- Powiedział podchodząc do niej. – Coś się stało?- Zapytał się przyglądając się jej.
Do klasy pojawili się z nikąd trójka zamaskowanych ludzi jedna z nich była kobieta o długich fioletowych włosach. Dwóch pozostałych byli to meszczyźni jeden z nich miał krótkie czarne włosy a ostatni miał długie brązowe.
- Witaj Iruka-san.- Powiedziała dziewczyna o aksamitnym głosie przyglądając się Hinacie-chan z uwagą. Cała trójka miała na twarzach maski. Takie same jak tamten wcześniej i nawet taki sam ubiór.
Wiec to ANBU?- Pomyślała Hinata-chan patrząc się na nich z uwagą.
- Tak czy coś się stało?- Zapytał Iruka-sensei przyglądając się im z uwagą.
- Szukamy Mayumi Ami.- Powiedziała owa dziewczyna a Hinata-chan zamarła patrząc się na nią.
Jak to?- Pomyślała nie wiedząc co zrobić. Przecież ją zabraliście.
- nie ma jej tu.- Powiedział Iruka-sensei myśląc.
- Przecież miała iść na lekcje tak powiedziała jednemu z oddziału który był w jej domu.- Powiedziała poirytowana dziewczyna.
- Przecież wy ja zabraliście.- Powiedziała Hinata-chan patrząc się na nich.
- jak to nikt z nas po nią nie przeszedł.
- Przecież widziałam.- Powiedziała Hinata-chan denerwując się.
- Hinata-chan co widziałaś?- Zapytał się Iruka-sensei przyglądając się jej z uwagą z resztą jak trójka z ANBU
- W czasie przerwy na Lanch wyszła na dwór a do niej podszedł mężczyzna w stroju ANBU takim jak państwo a nawet miał taką samą maskę co państwo.- Powiedziała Hinata-chan.
- To jest nie możliwe wiedzielibyśmy o tym.- Powiedział chłopak o długich włosach.
- Powiedział ze musi z nią porozmawiać i że nie zajmie im to dużo czasu. Mayumi-chan poszła z nim i do teraz nie wróciła.- Powiedziała smutna Hinata-chan zerkając na nich miała w oczach łzy. A jednak miała dobre przeczucie ze coś jest nie tak.
- a pamiętasz coś co ci się rzucało w oczy?- Zapytała się dziewczyna. Hinata-chan się zamyśliła.
- Miał niebieskie krótkie włosy.- Powiedziała- i był miły.- Dodała zerkając na nich.
- Nikogo takiego nie ma w naszych oddziale.- Powiedział krótkowłosy chłopak. Hinata-chan zasłoniła usta a po jej policzkach pociekły łzy.
- Musimy jej poszukać idźcie do HOkage.- Powiedziała dziewczyna znikając.
Minęło trochę czasu gdy pojawiła się owa dziewczyna. Zerknęła na Hokage.
- Czcigodny Hokage.- Zaczęła dziewczyna patrząc się na ziemię.
- I co znaleźliście dziewczynę.- Zapytał Hokagę zerkając na nią.
- Przykro mi lecz na terenie wioski nie ma Mayumi-chan- Powiedziała dziewczyna a Hinata-chan pokręciła przecząco głową.
- To nie prawda!- Krzyknęła Hinata-chan
- Hinata-chan.- Zaczą Iruka-sensei.
-To wasza wina ona poszła z członkiem ANBU jak mogła od tak zniknąć.- Powiedziała płacząc uklękła kuląc się.
Koło niej pojawiła się około dziesięciu innych członków ANBU.
- Czcigodny Hokage sprawdziłem w dokumentach członków ANBU i nie znalazłem nikogo takiego który pasowałby do opisu Hyuga-chan.- Powiedział i skłonił się.
- Nie ma Mayumi-chan także w ruinach wioski ani w gorących źródłach w których była wcześniej. – Powiedziała inny zerkając na nich.
- Macie ja znaleźć.- Powiedział Hokagę.- Wezwijcie do mnie drużynę Gai’a-sama.- Powiedział a jeden z nich znikną pojawiając się wraz z drużyna Gai’a- sama w której był Rock Lee, Hyuga Neji oraz jakaś dziewczyna.
- Tak Hokage?- Zaczął Gai-sensei patrząc się na niego.
- Z wioski została uprowadzona uczennica akademii.- Powiedział Hokage- ty i twoja drużyna macie za zadanie ja znaleźć.
- Może poszła na wagary.- Dodał Neji-sempai.
- Hyuga-chan widziała jak szła z członkiem ANBU na rozmowę po czym nie wróciła. Chłopak którego opisała nie istnieje w rejestrze ANBU.- Powiedział
- Ani w rejestrze Shinobi Konohy.- Powiedziała dziewczyna która szybko weszła do gabinetu.
- Skąd wiesz? –Zapytała jedna z ANBU. Dziewczyna podeszła do Hinaty-chan i pokazała jej zdjęcie na którym był owy chłopak lecz miał odsłoniętą twarz. Lecz była pewna że to on.
- Hyuga-chan czy to ten mężczyzna.- Zapytała się.
- Tak to ten sam miał maskę ale jestem tego pewna ze to on.- Powiedziała zerkając na nią. A ona pokazała zdjęcie Hokage.
- Jest on uciekinierem z wioski ukrytej w piasku.- Powiedziała a wszyscy zamarli.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz