sobota, 26 maja 2012

1: ‘’ Prawdziwy znawca, zawsze wie lepiej’’: 1


  
Otworzyłam oczy rozglądając się po małym pomieszczeniu. Westchnęłam poirytowana. Zerknęłam powoli na zegarek i oparłam głowę o poduszkę ciężko oddychając. Za jakie grzechy!!! Była 5.30. A ja już się obudziłam. Przewróciłam się na inną stronę patrząc przez okno na jaśniejące już niebo. Dzisiaj miałam zacząć akademię ninja. Zawsze się zastanawiałam czy dobrze wybrałam nie wiedząc czy dam radę. Prawdę mówiąc bałam się tego dnia. Nie mogłam już dłużej spać, więc wstałam i podeszłam do szafy wyjęłam z niej pewne ciuchy i weszłam do łazienki. Napuściłam ciepłej wody do wanny, po czym zdjęłam piżamę i weszłam do niej. Zamknęłam oczy, aby ochłonąć. W głębi serca cieszyłam się ze dziś pójdę do szkoły zawsze chciałam tam iść. Zanurzyłam głowę pod wodę tak, aby być całą pod nią po chwili wynurzyłam się wychodząc z wanny. Owinęłam się ręcznikiem i zerknęłam na ciuchy, zaczęłam się ubierać, po czym rozczesałam długie ciemno-niebieskie włosy nawet podchodzące pod czerń. Może właśnie dziś znajdę przyjaciółkę. Prawdę mówiąc nigdy jej nie miałam. Byłam zawsze sama tak jak teraz nie mam rodziców czy opiekunów a do ukończenia akademii utrzymuje mnie wioska, w której mieszkam. Owe włosy związałam starannie w kucyk na samym czubku głowy tak, aby mi nie przeszkadzały.
Wyszłam z łazienki i weszłam do małego pokoiku. Pod oknem znajdowało się jednoosobowe łóżko. Po prawej stronie od łóżka znajdowała się mała komoda, a koło niej znajdowały się drzwi wyjściowe. Zerknęła na prawa stronę od drzwi była tam mała skromna kuchnia i mały okrągły drewniany stół znajdujący się w rogu pomieszczenia. Weszłam tam i podeszłam do białej dużej lodówki otworzyłam ją i wyjęłam z niej pomidora margarynę i sok pomarańczowy. Zrobiłam sobie śniadanie takie jak zresztą zawsze jadłam i postawiłam na stolę.
Weszłam do pokoju i zaczęłam w nim sprzątać. Dużo nie musiałam wystarczyło, że pościele łóżko powycieram kurze i pozamiatam i już. Usiadłam przy stolę i zaczęłam jeść. Zerknęłam na zegarek była już siódma. Uśmiechnęła się. Umyłam talerz i szklankę, po czym weszłam do łazienki. Umyłam zęby i zerknęłam na swoje odbicie. Mam długie ciemnoniebieskie włosy podchodzące pod czerń sięgające mi do pasa.  Oczy miałam turkusowe były one duże. Drobne usta. Delikatnie widoczne kości policzkowe i blada karnacja ciała dobrze komponowały się właśnie z oczami. Miałam 164cm wzrostu. Na sobie miałam czarną bluzkę i takie same spodnie. Wzięłam torbę i wyszłam z domu, po czym ubrałam buty i wyszłam. Prawdę mówiąc już, co nie, co czytałam i uczyłam się, aby sobie pomóc w akademii. Nie chciałam, aby kto kolwiek o tym wiedział gdyż mogłam się domyśleć jak będą mnie postrzegać. Po prostu chciałam być już przygotowana. Miałam jeszcze półtora godziny do rozpoczęcia.
Zerknęłam na ludzi przechodzących koło mnie zdawali się mnie nie widzieć jak bym nie istniała. Zawsze tak było, lecz nigdy nie odczuwałam tego tak bardzo jak dzisiaj bardzo bym chciała, żeby ktoś mnie przytulił i pocieszył, kiedy trzeba lub po prostu wygonił abym się uczyła. Lecz to było nie wykonalne i pogodziłam się z tym już bardzo dawno.
— Hej…— usłyszałam za sobą nieśmiały cichy głosik należał on do dziewczyny. Odwróciłam się i zobaczyłam niziutką dziewczynę o ciemno niebieskich włosach i bardzo jasnych oczach.
— Hej…— Odpowiedziałam jej uśmiechając się delikatnie widząc ze jest strasznie nie śmiała.
— Jestem Hyuga Hinata i będziemy w tej samej klasie.— Powiedziała uśmiechając się, po czym skłoniła się delikatnie.
— To już wywiesili przecież początku nie było.— Wyszeptałam smutna, a jednocześnie załamana.
— początek będzie już w klasach z wychowawcami za godzinę poznamy, kto jest naszym nauczycielem.— Powiedziała Hinata, a ja zerknełama na nią.
— Przepraszam nie przedstawiłam się jestem Mayumi Ami- Powiedziałam i ukłoniłam się jej- Miło mi cię poznać Hyuga.- Dodałam uśmiechając się uroczo. Widać nie tylko ja będę w spodniach.
— ciebie też miło poznać Mayumi-chan. – Powiedziała Hinata  uśmiechając się.
— może już pójdziemy do szkoły zajmiemy już jakieś dobre miejsce. — Powiedziałam, a ona pokiwała twierdząco głową. Zaczęłyśmy iść w stronę akademii.
— Wiesz zakochałam się.— Powiedziała jedna z dziewczyn siedzących na ławce pod wielkim drzewem. Zerknęłam na Hinatę  zrobiła zaciekawioną minę, mimo iż obydwie wiedziałyśmy, o kogo mogło jej chodzić.
— Naprawdę!!! A w kim??— Zapytała się jej dziewczyna w czarnych włosach siedziała koło niej i uśmiechnęła się do niej.
— Uchiha Sasuke.— Powiedziała a ja odwróciłam się kręcąc przecząco głową nie rozumiałam tego jak można się zakochać. Hinata  spojrzała się na mnie dziwnym wzrokiem i podeszła do mnie.  Zaśmiałam się cicho, a owe dziewczyny się spojrzały na mnie zabójczym wzrokiem. Odwróciłam się i zaczęłam iść jak najdalej od nich.
—Mayumi-chan a ty, co sadzisz o Uchiha??- Zapytała się mnie, Hinata to pytanie mnie zdziwiło spojrzałam się na nią.
— Co mam sądzić??-  Zadałam jej omijające pytanie.
— Nie wiem może ci się też podoba??—Zapytała się zerkając na mnie.
— Nie powiem, że jest brzydki, bo to nie prawda jest przystojny, lecz nie interesuje się jak na razie chłopakami jestem za młoda no i nie chcę by w nauce ktoś mi zaprzątał myśli. A w ogóle widzisz ile dziewczyn jest w nim zakochane — powiedziałam, a ta się uśmiechnęła.
— A ty? Co sądzisz o Uzumakim? – Zapytałam się jej widząc jak robi się purpurowa na twarzy uśmiechnęłam się wiedząc już wszystko.— Podoba ci się prawda.— stwierdziłam fakt mówiąc to tak żeby tylko ona to usłyszała. — Nie martw się nie powiem tego nikomu. — Weszłam do klasy byłyśmy my tylko. Usiadłam w ostatniej ławce.
W końcu się zaczęło naszym wychowawcą był Iruka-sense. Był to miły sympatyczny człowiek miał Blizne na twarzy i zawsze uśmiechnięty. Nieco to mnie uspokoiło wiedziałam ze to dobry znak. Wstałam i wyszłam na środek klasy. Co miałam im do cholery o sobie powiedzieć?? Zerknęłam po klasie nie śmiało
 — Witam. Jestem Mayumi Ami.  Miło mi was wszystkich poznać. Co lubię robić? Spacerować, czytać oraz trenować. — Powiedziałam pośpiesznie i wróciłam na swoje miejsce. Cholera, jak ja mogłam powiedzieć, teraz zapewne wszyscy uważają mnie za śmieszną. Zwiesiłam głowę.
~*~ Trzy miesiące później ~*~*
Moimi kolegami z klasy byli Naruto Uzumaki, Kiba Inuzuka, Choji Akimichi, Shino Aburamen, Sasuke Uchiha, Shikamaru Nara. Natomiast koleżankami z klasy są Sakura Haruno, Hinata Hyuga i Ino Yamanaka.
W każdej ławce było po trzy osoby. A siedzieliśmy tak. Ja sama w ostatniej ławce koło drzwi przede mną siedział Kiba, Hinata i Shino. Koło okna siedział Shikamaru, Ino oraz Choji, a przed nimi siedziała ostatnia trójka, którą byli  Naruto, Sakura oraz Sasuke.
Można było dostrzec w oczach Sakury iskrę zwycięstwa nad Ino i reszty dziewczyn, które bujały się w Sasuke. Doskonałe miejsce sobie wybrałam siadając w ostatniej. Nara zawsze spał na lekcji, co mnie bardzo dziwiło i irytowało, lecz nauczyciel nie zwracał zbytnio na to uwagi często go budził. Natomiast Akimichi zawsze coś jadł nie widziałam go jeszcze bez jedzenia.  Yamanaka była jakby to ująć wrogo nastawiona do tej dwójki i mierzyła wrogim spojrzeniem Haruno, która natomiast za wszelką cenę chciała się zbliżyć do Uchiha tym samym denerwowała, Yamanake co sprawiało jej przyjemność. Nie zwracając uwagi na Uzumaki. Uchiha nie interesował się zbytnio tym, co dziewczyny robiły słuchał starannie Sensei, ale lubił drażnić, Uzumakiego który bardzo się tym denerwował i starał się zwrócić uwagę Haruno gdyż ją kochał i całej klasy robiąc jakieś głupie numery, lecz nauczyciel nawet na niego ani razu nie nakrzyczał traktował go jak powietrze.
Zrobiło mi się strasznie smutno wiedziałam, co czuł. Aburamen prawdę mówiąc był dziwny miał czarne okulary i zasłoniętą twarz. Mało, co się odzywał. Inuzuka był zawsze radosny na głowie nosił białego słodkiego pieska, który wabił się Akamaru nigdy jeszcze nie widziałam go bez Akamaru. No i jedyna moja dobra znajoma Hyuga, która słuchała Sensei i robiła notatki czasami zerkała na Uzumakiego. Westchnęłam cicho była to najbardziej nie typowa klasa, ale i tak zabawna.
—Mayumi!!!!— Rysowałam właśnie na kartce jakieś kółeczko. Najlepszym uczniem jest Uchiha natomiast najgorszym jest Uzumaki.
— Mayumi!!!— Patrzałam na owe kółko, które na rysowałam bujając się na krześle.
— MAYUMI!!!!— Krzykną Iruka-sense podchodząc do mojej ławki.
— Tak sense??— Zapytała niepewnie cała klasa wybuchła śmiechem jak długo mnie wołał…
— Coś nie tak wołałem cię przez piętnaście minut? Stało się coś? Zazwyczaj jesteś skupiona na lekcji— Powiedział zaniepokojony Sense i miał rację dzisiaj jakoś nie mogłam się skupić na tym, co mówi Sense może dla tego, że to już drugi miesiąc w Akademii tak szybko ten czas mina.  Podał mi jakaś kartkę był to sprawdzian zerknęłam na ocenę i uśmiechnę się było to „B’’.
— Dzisiaj jak wiecie jesteście już od trzech miesięcy w mojej klasie, dlatego zapraszam was na ramen.- Powiedział Iruka-sense a cała klasa się ucieszyła uśmiechając się, pakując się, gdy zadzwonił dzwonek, – więc zapraszam was o 17 przy Akademii- Powiedział i wyszłam za Hinata-chan, która czekała na mnie przy wyjściu z Akademii.
— Mayumi-chan….- Zaczęła nie pewnie Hinata-chan zerknęłam jedynie na nią
.           — Zawsze mi się zdawało, że ty potrafisz nas rozszyfrować.- Powiedziała a ja Zaczełam się zastanawiać, w jakim sensie.
— Hyuga-chan ale, o co chodzi??— Zapytałam się siadając, na ławcę. Zerknęłam na nią z uśmiechem.
— Nooo o to, co może lubić, Naruto-kun??— Zapytała czerwona na twarzy. Uśmiechnęła się bardziej.
— A o to ci chodziło. — Powiedziałam uśmiechając się do niej — tak można powiedzieć ze potrafię was rozszyfrować wiec Naruto jest samotny bardzo cierpi przez to jak traktują go inni, lecz się nie poddaje, lubi ramen widziałam go często jak tam jadał i cieszyłby się jak by ktokolwiek się z nim zaprzyjaźnił.— Powiedziałam a ona się uśmiechnęła podrywając się na równe nogi.
— Dzięki Mayumi-chan— Powiedziała i zaczęła biec — Do zobaczenia o siedemnastej!!— Krzyknęła znikając za rogiem. Wstałam i Zaczełam iść prawdę mówiąc wiele wiem o osobach z klasy Hinata-chan dobrze stwierdziła, że potrafię rozszyfrować ich patrząc na tylko na nich.
— Prawdziwy znawca zawsze wie lepiej, co Mayumi-chan.— Usłyszałam za sobą czyjś głos zerknęłam na ową osobę był to nie, kto inny, jak Iruka-sansei.
— Tak proszę Sensei.— Powiedziałam uśmiechając się uroczo to była prawda.
— Mam nadzieje, że przyjdziesz na ramen??— Zapytała się a ja zerknęłam na zegarek poderwałam się na równe nogi.
— Tak Sensei przyjdę jak reszta.— Powiedziała i zaczęła biec w stronę domu. Wbiegła do środka miała nie całe dwadzieścia minut przebranie się. Rozpuściłam włosy i zerknęłam w swoje odbicie uśmiechając się. Na ramen będzie Hinata moja przyjaciółka, lecz czy ona też tak uważa o mnie nie pozwoliła mi się zwracać do siebie po imieniu. — Pomyślałam wybiegając z domu Zaczełam biec po wiosce szukając jak najkrótszej drogi był jeszcze jeden minus — Ja nie znoszę ramen!!— Krzyknęłam na całe gardło gdyż taka była prawda może dla tego, że nigdy go nie jadłam. Przebiegłam koło jakiegoś starego budynku.
Z całej siły na kogoś wpadłam upadając boleśnie na ziemię a owa osoba upadła na mnie przygniatając do ziemi.
— Ej ty patrz się jak lecisz kretynie możesz komuś krzywdę zrobić i złaś ze mnie i to już— Krzyknęłam z zamkniętymi oczami.
— I kto tu biegł ja sobie spokojnie szedłem a ty na mnie wpadłaś jak nie wiem, co?! — Krzykną znajomy głos nie pewnie otworzyłam oczy i spojrzałam się na osobę, na którą przypadkiem wpadłam. Zamarłam niedowierzając własnym oczom.

O nie, czemu właśnie to musiała być ta osoba!!!  Słyszałam w swojej głowie to jedyne zdanie patrząc się na ową postać, która przyglądała mi się uważnie.