Otworzyłam oczy
rozglądając się po małym pomieszczeniu. Westchnęłam poirytowana. Zerknęłam
powoli na zegarek i oparłam głowę o poduszkę ciężko oddychając. Za jakie
grzechy!!! Była 5.30. A ja już się obudziłam. Przewróciłam się na inną stronę
patrząc przez okno na jaśniejące już niebo. Dzisiaj miałam zacząć akademię
ninja. Zawsze się zastanawiałam czy dobrze wybrałam nie wiedząc czy dam radę.
Prawdę mówiąc bałam się tego dnia. Nie mogłam już dłużej spać, więc wstałam i
podeszłam do szafy wyjęłam z niej pewne ciuchy i weszłam do łazienki.
Napuściłam ciepłej wody do wanny, po czym zdjęłam piżamę i weszłam do niej.
Zamknęłam oczy, aby ochłonąć. W głębi serca cieszyłam się ze dziś pójdę do
szkoły zawsze chciałam tam iść. Zanurzyłam głowę pod wodę tak, aby być całą pod
nią po chwili wynurzyłam się wychodząc z wanny. Owinęłam się ręcznikiem i
zerknęłam na ciuchy, zaczęłam się ubierać, po czym rozczesałam długie ciemno-niebieskie
włosy nawet podchodzące pod czerń. Może właśnie dziś znajdę przyjaciółkę.
Prawdę mówiąc nigdy jej nie miałam. Byłam zawsze sama tak jak teraz nie mam
rodziców czy opiekunów a do ukończenia akademii utrzymuje mnie wioska, w której
mieszkam. Owe włosy związałam starannie w kucyk na samym czubku głowy tak, aby
mi nie przeszkadzały.
Wyszłam z łazienki i
weszłam do małego pokoiku. Pod oknem znajdowało się jednoosobowe łóżko. Po
prawej stronie od łóżka znajdowała się mała komoda, a koło niej znajdowały się
drzwi wyjściowe. Zerknęła na prawa stronę od drzwi była tam mała skromna
kuchnia i mały okrągły drewniany stół znajdujący się w rogu pomieszczenia. Weszłam
tam i podeszłam do białej dużej lodówki otworzyłam ją i wyjęłam z niej pomidora
margarynę i sok pomarańczowy. Zrobiłam sobie śniadanie takie jak zresztą zawsze
jadłam i postawiłam na stolę.
Weszłam do pokoju i
zaczęłam w nim sprzątać. Dużo nie musiałam wystarczyło, że pościele łóżko powycieram
kurze i pozamiatam i już. Usiadłam przy stolę i zaczęłam jeść. Zerknęłam na
zegarek była już siódma. Uśmiechnęła się. Umyłam talerz i szklankę, po czym
weszłam do łazienki. Umyłam zęby i zerknęłam na swoje odbicie. Mam długie ciemnoniebieskie
włosy podchodzące pod czerń sięgające mi do pasa. Oczy miałam turkusowe były one duże. Drobne
usta. Delikatnie widoczne kości policzkowe i blada karnacja ciała dobrze
komponowały się właśnie z oczami. Miałam 164cm wzrostu. Na sobie miałam czarną
bluzkę i takie same spodnie. Wzięłam torbę i wyszłam z domu, po czym ubrałam
buty i wyszłam. Prawdę mówiąc już, co nie, co czytałam i uczyłam się, aby sobie
pomóc w akademii. Nie chciałam, aby kto kolwiek o tym wiedział gdyż mogłam się
domyśleć jak będą mnie postrzegać. Po prostu chciałam być już przygotowana.
Miałam jeszcze półtora godziny do rozpoczęcia.
Zerknęłam na ludzi
przechodzących koło mnie zdawali się mnie nie widzieć jak bym nie istniała.
Zawsze tak było, lecz nigdy nie odczuwałam tego tak bardzo jak dzisiaj bardzo
bym chciała, żeby ktoś mnie przytulił i pocieszył, kiedy trzeba lub po prostu
wygonił abym się uczyła. Lecz to było nie wykonalne i pogodziłam się z tym już
bardzo dawno.
— Hej…— usłyszałam za
sobą nieśmiały cichy głosik należał on do dziewczyny. Odwróciłam się i
zobaczyłam niziutką dziewczynę o ciemno niebieskich włosach i bardzo jasnych
oczach.
— Hej…— Odpowiedziałam
jej uśmiechając się delikatnie widząc ze jest strasznie nie śmiała.
— Jestem Hyuga Hinata i
będziemy w tej samej klasie.— Powiedziała uśmiechając się, po czym skłoniła się
delikatnie.
— To już wywiesili
przecież początku nie było.— Wyszeptałam smutna, a jednocześnie załamana.
— początek będzie już w
klasach z wychowawcami za godzinę poznamy, kto jest naszym nauczycielem.— Powiedziała
Hinata, a ja zerknełama na nią.
— Przepraszam nie
przedstawiłam się jestem Mayumi Ami- Powiedziałam i ukłoniłam się jej- Miło mi
cię poznać Hyuga.- Dodałam uśmiechając się uroczo. Widać nie tylko ja będę w
spodniach.
— ciebie też miło
poznać Mayumi-chan. – Powiedziała Hinata uśmiechając się.
— może już pójdziemy do
szkoły zajmiemy już jakieś dobre miejsce. — Powiedziałam, a ona pokiwała
twierdząco głową. Zaczęłyśmy iść w stronę akademii.
— Wiesz zakochałam się.—
Powiedziała jedna z dziewczyn siedzących na ławce pod wielkim drzewem. Zerknęłam
na Hinatę zrobiła zaciekawioną minę,
mimo iż obydwie wiedziałyśmy, o kogo mogło jej chodzić.
— Naprawdę!!! A w kim??—
Zapytała się jej dziewczyna w czarnych włosach siedziała koło niej i
uśmiechnęła się do niej.
— Uchiha Sasuke.—
Powiedziała a ja odwróciłam się kręcąc przecząco głową nie rozumiałam tego jak
można się zakochać. Hinata spojrzała się
na mnie dziwnym wzrokiem i podeszła do mnie. Zaśmiałam się cicho, a owe dziewczyny się
spojrzały na mnie zabójczym wzrokiem. Odwróciłam się i zaczęłam iść jak
najdalej od nich.
—Mayumi-chan a ty, co
sadzisz o Uchiha??- Zapytała się mnie, Hinata to pytanie mnie zdziwiło
spojrzałam się na nią.
— Co mam sądzić??- Zadałam jej omijające pytanie.
— Nie wiem może ci się
też podoba??—Zapytała się zerkając na mnie.
— Nie powiem, że jest brzydki,
bo to nie prawda jest przystojny, lecz nie interesuje się jak na razie
chłopakami jestem za młoda no i nie chcę by w nauce ktoś mi zaprzątał myśli. A
w ogóle widzisz ile dziewczyn jest w nim zakochane — powiedziałam, a ta się
uśmiechnęła.
— A ty? Co sądzisz o
Uzumakim? – Zapytałam się jej widząc jak robi się purpurowa na twarzy
uśmiechnęłam się wiedząc już wszystko.— Podoba ci się prawda.— stwierdziłam
fakt mówiąc to tak żeby tylko ona to usłyszała. — Nie martw się nie powiem tego
nikomu. — Weszłam do klasy byłyśmy my tylko. Usiadłam w ostatniej ławce.
W końcu się zaczęło naszym
wychowawcą był Iruka-sense. Był to miły sympatyczny człowiek miał Blizne na
twarzy i zawsze uśmiechnięty. Nieco to mnie uspokoiło wiedziałam ze to dobry
znak. Wstałam i wyszłam na środek klasy. Co
miałam im do cholery o sobie powiedzieć?? Zerknęłam po klasie nie śmiało
— Witam. Jestem Mayumi Ami. Miło mi was wszystkich poznać. Co lubię
robić? Spacerować, czytać oraz trenować. — Powiedziałam pośpiesznie i wróciłam
na swoje miejsce. Cholera, jak ja mogłam
powiedzieć, teraz zapewne wszyscy uważają mnie za śmieszną. Zwiesiłam
głowę.
~*~ Trzy
miesiące później ~*~*
Moimi kolegami z klasy byli
Naruto Uzumaki, Kiba Inuzuka, Choji Akimichi, Shino Aburamen, Sasuke Uchiha,
Shikamaru Nara. Natomiast koleżankami z klasy są Sakura Haruno, Hinata Hyuga i
Ino Yamanaka.
W każdej ławce było po
trzy osoby. A siedzieliśmy tak. Ja sama w ostatniej ławce koło drzwi przede mną
siedział Kiba, Hinata i Shino. Koło okna siedział Shikamaru, Ino oraz Choji, a
przed nimi siedziała ostatnia trójka, którą byli Naruto, Sakura oraz Sasuke.
Można było dostrzec w
oczach Sakury iskrę zwycięstwa nad Ino i reszty dziewczyn, które bujały się w
Sasuke. Doskonałe miejsce sobie wybrałam siadając w ostatniej. Nara zawsze spał
na lekcji, co mnie bardzo dziwiło i irytowało, lecz nauczyciel nie zwracał
zbytnio na to uwagi często go budził. Natomiast Akimichi zawsze coś jadł nie
widziałam go jeszcze bez jedzenia.
Yamanaka była jakby to ująć wrogo nastawiona do tej dwójki i mierzyła
wrogim spojrzeniem Haruno, która natomiast za wszelką cenę chciała się zbliżyć
do Uchiha tym samym denerwowała, Yamanake co sprawiało jej przyjemność. Nie
zwracając uwagi na Uzumaki. Uchiha nie interesował się zbytnio tym, co dziewczyny
robiły słuchał starannie Sensei, ale lubił drażnić, Uzumakiego który bardzo się
tym denerwował i starał się zwrócić uwagę Haruno gdyż ją kochał i całej klasy
robiąc jakieś głupie numery, lecz nauczyciel nawet na niego ani razu nie
nakrzyczał traktował go jak powietrze.
Zrobiło mi się
strasznie smutno wiedziałam, co czuł. Aburamen prawdę mówiąc był dziwny miał
czarne okulary i zasłoniętą twarz. Mało, co się odzywał. Inuzuka był zawsze
radosny na głowie nosił białego słodkiego pieska, który wabił się Akamaru nigdy
jeszcze nie widziałam go bez Akamaru. No i jedyna moja dobra znajoma Hyuga,
która słuchała Sensei i robiła notatki czasami zerkała na Uzumakiego.
Westchnęłam cicho była to najbardziej nie typowa klasa, ale i tak zabawna.
—Mayumi!!!!— Rysowałam
właśnie na kartce jakieś kółeczko. Najlepszym uczniem jest Uchiha natomiast
najgorszym jest Uzumaki.
— Mayumi!!!— Patrzałam
na owe kółko, które na rysowałam bujając się na krześle.
— MAYUMI!!!!— Krzykną Iruka-sense
podchodząc do mojej ławki.
— Tak sense??— Zapytała
niepewnie cała klasa wybuchła śmiechem jak długo mnie wołał…
— Coś nie tak wołałem
cię przez piętnaście minut? Stało się coś? Zazwyczaj jesteś skupiona na lekcji—
Powiedział zaniepokojony Sense i miał rację dzisiaj jakoś nie mogłam się skupić
na tym, co mówi Sense może dla tego, że to już drugi miesiąc w Akademii tak
szybko ten czas mina. Podał mi jakaś
kartkę był to sprawdzian zerknęłam na ocenę i uśmiechnę się było to „B’’.
— Dzisiaj jak wiecie
jesteście już od trzech miesięcy w mojej klasie, dlatego zapraszam was na
ramen.- Powiedział Iruka-sense a cała klasa się ucieszyła uśmiechając się,
pakując się, gdy zadzwonił dzwonek, – więc zapraszam was o 17 przy Akademii-
Powiedział i wyszłam za Hinata-chan, która czekała na mnie przy wyjściu z
Akademii.
— Mayumi-chan….- Zaczęła
nie pewnie Hinata-chan zerknęłam jedynie na nią
. —
Zawsze mi się zdawało, że ty potrafisz nas rozszyfrować.- Powiedziała a ja
Zaczełam się zastanawiać, w jakim sensie.
— Hyuga-chan ale, o co
chodzi??— Zapytałam się siadając, na ławcę. Zerknęłam na nią z uśmiechem.
— Nooo o to, co może lubić,
Naruto-kun??— Zapytała czerwona na twarzy. Uśmiechnęła się bardziej.
— A o to ci chodziło. —
Powiedziałam uśmiechając się do niej — tak można powiedzieć ze potrafię was
rozszyfrować wiec Naruto jest samotny bardzo cierpi przez to jak traktują go inni,
lecz się nie poddaje, lubi ramen widziałam go często jak tam jadał i cieszyłby
się jak by ktokolwiek się z nim zaprzyjaźnił.— Powiedziałam a ona się
uśmiechnęła podrywając się na równe nogi.
— Dzięki Mayumi-chan—
Powiedziała i zaczęła biec — Do zobaczenia o siedemnastej!!— Krzyknęła znikając
za rogiem. Wstałam i Zaczełam iść prawdę mówiąc wiele wiem o osobach z klasy
Hinata-chan dobrze stwierdziła, że potrafię rozszyfrować ich patrząc na tylko
na nich.
— Prawdziwy znawca
zawsze wie lepiej, co Mayumi-chan.— Usłyszałam za sobą czyjś głos zerknęłam na
ową osobę był to nie, kto inny, jak Iruka-sansei.
— Tak proszę Sensei.—
Powiedziałam uśmiechając się uroczo to była prawda.
— Mam nadzieje, że
przyjdziesz na ramen??— Zapytała się a ja zerknęłam na zegarek poderwałam się
na równe nogi.
— Tak Sensei przyjdę
jak reszta.— Powiedziała i zaczęła biec w stronę domu. Wbiegła do środka miała
nie całe dwadzieścia minut przebranie się. Rozpuściłam włosy i zerknęłam w
swoje odbicie uśmiechając się. Na ramen będzie Hinata moja przyjaciółka, lecz
czy ona też tak uważa o mnie nie pozwoliła mi się zwracać do siebie po imieniu.
— Pomyślałam wybiegając z domu Zaczełam biec po wiosce szukając jak najkrótszej
drogi był jeszcze jeden minus — Ja nie znoszę ramen!!— Krzyknęłam na całe
gardło gdyż taka była prawda może dla tego, że nigdy go nie jadłam. Przebiegłam
koło jakiegoś starego budynku.
Z całej siły na kogoś
wpadłam upadając boleśnie na ziemię a owa osoba upadła na mnie przygniatając do
ziemi.
— Ej ty patrz się jak
lecisz kretynie możesz komuś krzywdę zrobić i złaś ze mnie i to już— Krzyknęłam
z zamkniętymi oczami.
— I kto tu biegł ja
sobie spokojnie szedłem a ty na mnie wpadłaś jak nie wiem, co?! — Krzykną
znajomy głos nie pewnie otworzyłam oczy i spojrzałam się na osobę, na którą
przypadkiem wpadłam. Zamarłam niedowierzając własnym oczom.
O
nie, czemu właśnie to musiała być ta osoba!!! Słyszałam w swojej głowie to jedyne zdanie
patrząc się na ową postać, która przyglądała mi się uważnie.